Kończy się czerwiec, zapraszam więc do zapoznania się z pierwszym wakacyjnym przeglądem Haiku.
Trzeba przyznać, że tempo prac nad systemem w dalszym ciągu nastraja optymistycznie. Wciąż dokonywane są optymalizacje, a programiści ostatnimi czasy skupiają się w znacznie większym stopniu na pracach związanych z wydaniem oficjalnej wersji testowej. Powstaje Debugger, a ponadto usprawniany jest instalator i narzędzia do obsługi, montowania i partycjonowania dysków.
Ze swojej strony zauważyłem, że aktualizacja biosu mojej płyty głównej rozwiązała problem z ciągłym piskiem z głośniczka systemowego po każdym restarcie systemu - nie był to więc najprawdopodobniej błąd w samym Haiku. Wciąż jednak pozostało kilka dokuczliwych problemów, jakie napotykam w czasie obecności w tym systemie - wciąż szwankuje obsługa systemów plików Ext3 i Fat, przez co trudno posługiwać się Haiku w celu przenoszenia (kopiowania) danych pomiędzy platformami.
Poniżej jak zwykle lista ważniejszych zmian dokonanych w ciągu ostatniego miesiąca w kodzie Haiku:
- uaktualniono kilka pakietów opcjonalnych;
- dokonano usprawnień w obsłudze sieci;
- pracowano nad narzędziami do partycjonowania dysków i instalatorem;
- dokonano usprawnień w obsłudze pamięci wirtualnej;
- poprawiono po raz kolejny sterowniki do kart nVidii, Intel_extreme oraz Marvell Yukon;
- kolejnych usprawnień doczekały się również sterowniki Bluetooth i SATA;
- uaktualniono dekodery formatu matroska;
- dokonano usprawnień sterowników do systemów obsługi plików FAT i NTFS;
- poprawiono drobne błędy w sterownikach do systemu obsługi plików BFS;
- intensywnie pracowano nad Debuggerem;
- dodano sterowniki do kart graficznych ATI Mach 64/Rage;
- wprowadzono poprawki w aplikacjach Activitymonitor, Mouse, Webcam, Keymap;
- dodano nowe ikonki SVG;
- poprawiono sterowniki grafiki VESA;
- pracowano nad Locale Kit;
- uaktualniono dokumentację;
- usprawniono port kompilatora GCC (trwają prace nad portem GCC 4.4 dla Haiku);
- dokonano poprawek w sterownikach ACPI;
- wprowadzono drobne poprawki w interfejsie;
- pracowano nad pakietem Gallium 3D;
- do serwera aplikacji dodano funkcjonalność wykrywania zestawów funkcji obsługiwanych przez procesor;
- tradycyjnie już poprawiono wiele różnych błędów.
Opisane powyżej zmiany wprowadzili (kolejność alfabetyczna, najpierw stała załoga Haiku/SVN): Artur Wyszyński (aljen), Rene Gollent (anevilyak), Axel Dörfler (axeld), Ingo Weinhold (bonefish), Clemens Zeidler (czeidler), David McPaul (dlmcpaul), Joachim Seemer (humdingerb), Siarzhuk Zharski (imker), Jérôme Duval (korli), Ryan Leavengood (leavengood), Michael Lotz (mmlr), François Revol (mmu_man), Fredrik Modeen (modeenf), Oliver Ruiz Dorantes (oruizdorantes), Philippe Houdoin (phoudoin), Rudolf Cornelissen (rudolfc), Stephan Aßmus (stippi), Philippe Saint-Pierre (stpere), Gerasim Troeglazov (threedeyes), Oliver Tappe (zooey) oraz Stef Busking, Bryce Groff, Geert Hendrickx, Matt Madia, Scott Mcreary, Christian Packman, Joe Prostko, Ankur Sethi, Gerald Zajac, Zumi.
10 komentarzy
Ilość poprawek spora, ale nadal sporo do zrobienia. Zrobiłem krótki test możliwości i stabilności systemu. Wszystko cyka jak w zegarku, nawet z siecią nie miałem problemu. Odpalane w VirtualBoxie - normalnie jeszcze mi sie nie udało odpalić, ale może to efekt prób odpalenia z pendrive :>
213 mega ramu zajęte? pewnie Firefox 2 zjadł 3/4 tego... a właśnie jak wygląda zarządzanie pamięcią? poprawia się z rewizji na rewizję?
Z tego co sie orientuje, na razie skupiają się na kamieniu milowym do wydania alfy. Czyli zajmują się krytycznymi częściami systemu: obsługa systemu plików, wifi i usb.
Hmm czy wifi jest takie krytyczne to mam wątpliwości. Nie wiem, czy to nie trochę strata czasu. mi np nie działała zwykła kablowa karta, mogliby raczej tym się zająć.
Logic: dokładnie, no może wifi nie jest w tym momencie taką krytyczną częścią systemu ale wyczekiwaną.
Grzesiek: ale napisz w którym momencie, bo z tego co czytam odpaliłeś już BB(FF) czyli nie po starcie systemu. U mnie na starcie na maszynie z 3GB RAMu zajmuje jakieś 112MB, na maszynie z 768MB RAMu już poniżej 80 jak dobrze pamiętam. Dziwne? Niekoniecznie. Jeśli chcesz wiedzieć ile co zabiera RAM odpal sobie ProcessControler w Deskabarze na stałe i możesz sobie w każdym momencie sprawdzić. FF, co nie jest nowiną rzeczywiście potrafi dużo zjeść i to na każdym systemie.
Loz: nie chodzi o krtytyczne względem systemu, ale o dopracowanie elementów, które mają znależć się w alfie.
Tempo pracy nad systemem nie napawa optymizem, chociaż powoli posuwa się do przodu. Jeśli Google wyda swój system co obiecuje zrobić w przyszłym roku, to Haiku ma niewiele czasu na start. Wojować z takim olbrzymem jest ciężko, zwłaszcza, że na starcie będzie obsługiwać programy z Linuxa i z Windowsa. Czyli na brak softu nie będzie narzekać.
Aha. Już nie raz podobne rzeczy w przeszłości przy okazji różnych projektów słyszałem, co ciekawe teraz akurat nic takiego nie słyszałem ale nawet i niech takie coś będzie głoszone. Takie bajki można zresztą potem na dziesięć różnych sposobów tłumaczyć. Pamiętajmy zresztą, że na Linuksie można bez problemów większość oprogramowania spod Windowsa uruchamiać choćby pod Wine, żadna rewelacja i w przyszłości nie spodziewajmy się większych. Aha, co mnie obchodzi system Google, jak już teraz mam do wyboru Linuksa, Windowsa, MacOSX i wiele innych. To też giganci na rynku tzn. ich producenci, czy wydanie systemu google to dla Ciebie Logic dzień sądu ostatecznego po którym nie będzie już nic? Tym, którzy mają zamiar być przy Haiku nie powinno robić różnicy ilu jeszcze gigantów wyda swoje własne systemy. Niech wydają, być może dzięki temu giganci się trochę napocą przy tej wojnie miedzy sobą, a to tylko lepiej dla mniejszych graczy na rynku w danym momencie;)
to może by tak wykorzystać marketing Haiku i uderzyć z tym do Google. podstawy systemu już są. po co wynajdywać koło od nowa.
chcą mieć prosty i szybki system na netbooki -my im damy. chcą mieć dobrą architekturę przy której nie będzie wiele roboty -oto jest.
tylko jeden warunek. niech ich cudeńko będzie nadal open source, żeby projekt Haiku skorzystał.
To nie bajki, na oficjalnym blogu google, jest info: http://googleblog.blogspot.com/2009/07/introducing-google-chrome-os.html Nie mowie, że po wydaniu Chrome OS, bedzie koniec świata, ale Haiku może stracić szanse na wyparcie Windowsa nawet z biur, gdzie widziałem od początku dla niego niszę, a potem może coś więcej? No ale trzeba myśleć pozytywnie :)
Chrome OS jest przede wszystkim możliwością zbudowania czegoś na jądrze Linuksa z ujednoliceniem wszystkiego i pod jedną marką oraz dużą gotówką - i od razu producenci sprzętu będą inaczej patrzyli jeśli chodzi o pisanie sterowników. Wszystko wskazuje jednak na to, że GoogleOS będzie odpalarką aplikacji webowych typu Google Docs. etc. niż systemem z prawdziwego zdarzenia tzn. takie jakie znamy dzisiaj:) Generalnie jest to jakieś rozwiązanie ale jak takiego Haiku nie chciałbym widzieć. Do biur każdego Linuksa można już dzisiaj użyć i jakoś go tam na razie nie widać. Czy ten ma być lepszy bo ma Google w nazwie? No tak, wieczna magia nalepek :D
Grzesiek: bo Google bardziej woli pójść na łatwiznę, Linuks jest już o wiele bardziej rozwinięty, Linuks posiada już wielu developerów znających jego API, Linuks zawiera już olbrzymią ilość technologi i rozwiązań. Pieniądze, które trzeba by wkładać w pisanie tego wszystkiego on nowa można wpomować w promocję etc. ChromeOS to będzie taki system na jadrze Linuksa, który jednak bedzie sę różnił o Linuksów jakie znamy z dzisiejszych dystrybucji. Ale czy będzie lepszy to czas pokaże.