Na początku lutego udało mi się po dłuższym czasie uruchomić Haiku na komputerze wyposażonym w dysk twardy na magistrali Serial ATA. Uzyskałem więc możliwość testowania systemu na maszynie nowszej generacji. Przy okazji zdobyłem się również na małe podsumowanie dotychczasowych przeglądów systemu, ze szczególnym uwzględnieniem postępów poczynionych w 2007 r.
To już 31 przegląd z serii comiesięcznych artykułów o ewolucji Haiku. Ponad dwa i pół roku przyglądamy się więc wspólnie postępom w pracach nad systemem. Pierwszy przegląd był datowany na sierpień 2005 r. i zawierał informacje na temat możliwości uruchomienia Trackera i Deskbara w Haiku, czyli na dobrą sprawę właśnie od tego czasu można dopiero mówić o próbach wykorzystywania systemu w jakikolwiek użyteczny sposób. To również wystarczający czas na próbę dokonania oceny dotyczącej tempa rozwoju Haiku - czy poczyniono w tym czasie odpowiednie postępy czy też i rozwój systemu można uznać za zbyt mało dynamiczny?
Odpowiedź nie jest taka jednoznaczna - stwierdzenie, że przy Haiku niewiele się dzieje byłoby bowiem krzywdząca dla programistów aktywnie pracujących nad implementacją wielu nowych funkcji. Świat jednak nie stał ostatnimi czasy w miejscu - bardzo duży postęp zanotowano w kwestii tworzenia dystrybucji Linuksa dla szerokiego grona użytkowników, swojej premiery doczekał się również Windows Vista. Czy aby więc nie mamy do czynienia z sytuacją, gdzie Haiku zamiast doganiać inne systemy daje się dodatkowo dystansować? Na pewno stwierdzić można, że Haiku potrzebuje wzbudzenia wokół siebie szerszego pozytywnego zainteresowania - mam na myśli głównie możliwie najszybszą premierę wersji alpha. Zaistnienie w świadomości większego grona osób mogłoby bowiem dać pozytywny impuls dla rozwoju systemu - w tym ten najbardziej pożądany - w postaci zainteresowania projektem dodatkowych developerów. Luty 2008 r. był z pewnością udany pod względem promocji systemu - uczestnictwo osób związanych z Haiku w imprezie Scale 6x odbiło się szerokim echem na portalach związanych z ogólnie pojmowaną techniką komputerową.
Wypowiedzi programistów pracujących nad Haiku wskazują, że pod koniec bieżącego roku możemy spodziewać tak wyczekiwanych wersji testowych Haiku - pewnie wszyscy życzylibyśmy sobie, by tym razem termin ten został dotrzymany.
A co się działo w ciągu roku 2007 i w styczniu 2008, jeśli chodzi o postępy Haiku? (poniżej lista najistotniejszych wydarzeń)
- licznych usprawnień dokonano w obsłudze sieci systemu - można bez większego problemu przeglądnąć kilka stron internetowych, stworzono warstwę kompatybilności Haiku ze sterownikami urządzeń sieciowych napisanymi dla systemów BSD;
- zanotowano wyraźny postęp w pracach nad implementacją stosu USB i Bluetooth;
- w Haiku można uruchomić coraz więcej aplikacji stworzonych dla BeOS'a R5;
- poczyniono spore postępy w pracach nad pamięcią wirtualną;
- pracowano nad wydajnością i stabilnością Haiku - dokonano licznych usprawnień w serwerze aplikacji i jądrze;
- dodano do obrazu systemu sterowniki do kart dźwiękowych, graficznych, sieciowych oraz dysków SATA;
- poprawiono zgodność systemu z POSIX;
- dodano nowe aplikacje systemowe i usprawniono już istniejące.
Dla dopełnienia przedstawiam również bardziej szczegółowy wykaz zmian dokonanych w kodzie Haiku w ciągu ostatniego miesiąca (od ostatniego przeglądu):
- trwają intensywne prace nad aplikacją DriveSetup;
- w dalszym ciągu pracowano nad portem Haiku dla maszyn wyposażonych w procesory m68k;
- usprawniono obsługę protokołu sieciowego TCP;
- wprowadzono poprawki w sterownikach do kart: Intel_extreme, HDAudio, IPro100, Marvel_yukon;
- po raz kolejny usprawniono pracę jądra systemu i serwera aplikacji;
- poprawiono wyświetlanie w aplikacji Terminal oraz grze Sudoku;
- kontynuowano prace nad sterownikami do urządzeń Bluetooth;
- kolejnych korekt doczekała się warstwa kompatybilności Haiku ze sterownikami BSD do kart sieciowych;
- dodano kolejne funkcje związane z kompatybilnością Haiku z POSIX;
- w dalszym ciągu pracowano nad obsługą maszyn wieloprocesorowych w Haiku;
- uaktualniono powłokę Bash do wersji 3.2;
- dodano translator plików graficznych PCX;
- wciąż pracowano nad pamięcią wirtualną w Haiku.
Opisane powyżej zmiany wprowadzili (kolejność alfabetyczna, najpierw stała załoga Haiku/SVN): Alexandre Deckner (aldeck), Axel Dörfler (axeld), Ingo Weinhold (bonefish), Ithamar R. Adema (colacoder), Stefano Ceccherini (jackburton), Jonas Sundström (kirilla), Jérôme Duval (korli), Marcus Overhagen (marcusoverhagen), Michael Lotz (mmlr), François Revol (mmu_man), Oliver Ruiz Dorantes (oruizdorantes), Philippe Houdoin (phoudoin), Stephan Aßmus (stippi), oraz Juan, Maurice Kalinowski, Vasilis Kaoutsis, James Kim, Christof Luttenroth, Sebastian Munoz Arango, Rodriguez Perez, Denis Washington, Clemens Zeidler.
6 komentarzy
niestety obawiam się że trzeba jak najszybciej ustabilizować system. obecnie dążymy do skopiowania rozwiązań z roku 2000 a mamy 2008. dużo czasu minęło, za dużo. na szczęście system jest przystosowywany do nowego sprzętu.
ale wg. mnie aby Haiku mógł konkurować z nowoczesnymi i współczesnymi systemami jak Windows Vista czy MacOS X trzeba wyposażyć go w możliwość portowania nowych wersji oprogramowania. Oznacza to kompilację z GCC 4.x a Haiku z pewnych przyczyn nadal tkwi w 2.9.x. gdyby na Haiku możnaby portować z łatwością programy z windows/macos/linuxa (gtk/qt) obsługa systemu nie była by problemem. pojawiałoby się coraz więcej aplikacji np. GIMP czy programy z KDE. Obecnie kod trzeba przystosowywać do starszego kompilatora i do innego środowiska. Chociażby Firefox wymagał stworzenia osobnego forka, który jest niekompletny sunkcjonarnie.
Druga sprawa - słyszałem, że trwać może portowanie Samby i CUPSA na Haiku. koniecznie trzeba to zrobić jeśli mamy mieć system obsługujący drukowanie czy pracujący w sieciach komputerowych. Pomyślmy też nad SANE.
Interfejs i możliwości - mamy proste środowisko graficzne, ale mało funkconalne. potrzebny jest pokaźny pakiet multimedialny jak Amarok czy Windows Media Player, przeglądarka obrazu zintegrowana z menedżerem plików, a sam menedżer żeby miał funkcjonalność Dolphina z KDE4 a nie Findera z MacOS Classic. potrzebne są programy użytkowe w większej ilości. Trzeba też Haiku wyposażyć w system zarządzania oprogramowaniem jaki jest w Ubuntu czy Suse. YASTem bardzo sprawnie się zarządza oprogramowaniem.
Inna sprawa to sam wygląd systemu. Biblioteki API wyposażmy w kontrolki będące zgodnymi z QT, GTK, Win API, Coccoa. aby system był użyteczny potrzebne jest oprogramowanie. oprogramowania jest już dużo, nie musimy tworzyć niczego nowego. potrzeba portów GIMPa, OpenOffice, Amaroka, Firefoxa etc. i żeby one były od razu tworzone przez ich autorów. Pomyśli się też nad unowocześnieniem trójwymiarowym środowiska, możnaby dodać efekty jak z Visty czy MacOS X.
pod maską - tu jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. unowocześnijmy i zmodernizujmy jajko, biblioteki, napiszmy sterowniki. trzeba wrócić do idei BeOSa żeby system był nowoczesny i pozbawiony starych rozwiązań, które już nieobowiązują. nie musimy na siłę mieć kompatybilności wstecz jaka jest w systemach Windows.
podsumowanie - moim zdaniem aby Haiku odniósł sukces potrzebne jest w miarę szybkie ustabilizowanie systemu i dodanie nowoczesnych rozwiązań które obecnie obowiązują. wykorzystajmy dostępne oprogramowanie ze świata linuxa i umożliwmy jego w miarę bezproblemowe portowanie. środowisko niech będzie funkcjonalne na miarę obecnych środowisk.
Panie, pisz pan po polsku "Linuksa", a nie "Linuxa".
Wymyślacie wszyscy takie wynalazki językowe…
Panie, pisz pan po polsku "Linuksa", a nie "Linuxa"
Wymyślacie wszyscy takie wynalazki językowe…
W sumie racja - poprawiłem. Dzięki :).
"Pomyśli się też nad unowocześnieniem trójwymiarowym środowiska, możnaby dodać efekty jak z Visty czy MacOS X."
To żeś namalował. Po co komu śmieć, który obniża wydajność systemu i na dodatek przeszkadza w zwykłej pracy? To ma być system nowoczesny i wydajny a nie wieśniacki bubel jakim jest Vista albo Leopard...
"podsumowanie - moim zdaniem aby Haiku odniósł sukces potrzebne jest w miarę szybkie ustabilizowanie systemu i dodanie nowoczesnych rozwiązań które obecnie obowiązują. wykorzystajmy dostępne oprogramowanie ze świata linuxa i umożliwmy jego w miarę bezproblemowe portowanie. środowisko niech będzie funkcjonalne na miarę obecnych środowisk."
Najpierw potrzebnych jest więcej deweloperów i kasy a reszta sama "przyjdzie". Zamiast pokazywać wszystkim co trzeba zrobić lepiej samemu pomóc. Twórcy systemu wiedzą doskonale co trzeba zrobić...
Grzesiek jak czytałem to wczoraj to miałem niezły ubaw, bo to wygląda jakbyś planował nową dystrybucję linuksa... Co do reszty to napiszę podobnie jak tomacaster: nic nie stoi na przeszkodzie, żeby to wszystko było - pisz... Już nie będę się czepiał, czemu w pierwszej kolejności takiego muła jak GTK+ chcesz - dla Gimpa? Ja bym wolał już pójść w stronę ETK+, ale to już temat na odrębną dyskusję. Ale pójdźmy do końca:
Oznacza to kompilację z GCC 4.x a Haiku z pewnych przyczyn nadal tkwi w 2.9.x. gdyby na Haiku możnaby portować z łatwością programy z windows/macos/linuxa (gtk/qt) obsługa systemu nie była by problemem. pojawiałoby się coraz więcej aplikacji np. GIMP czy programy z KDE.
A pamiętasz przynajmniej czemu tkwi przy starszym gcc?;> Co natomiast ma portowanie programów do łatwości obsługi systemu?
tak wiem dlaczego Haiku tkwi przy starszym kompilatorze -kwestie kompatybilności z BeOS R5.
dobra, już nie rozwijajmy tematu jakie Haiku ma być.
a co do programów które by działały. wiadomo że najlepszy nawet system bez softu jest nic nie wart. wskazałem istniejące oprogramowanie które by po przeportowaniu mogło chodzić na Haiku. jest dużo softu open source i z niego wartoby skorzystać.